Interesujesz się grami wideo? Chciał(a)byś pisać artykuły, recenzje gier?

Zapraszamy Cię do naszego zespołu!

Więcej informacji

Sky force 2014 - uroczysta recenzja

Recenzja gry
Pieknykapec
ℹ Nasz zespół składa się obecnie z 7 autorów. Szukamy osób, które interesują się grami wideo (pisanie tekstów, tworzenie filmów itp.) więcej informacji

"Co to w ogóle za gra? Przecież takich mobilek było mnóstwo! Co on chce nam wcisnąć? Tylko dziesięć poziomów?!" Spokojnie. Kiedy już skończycie będziecie dziękować, że to już koniec.

Czym jest ta gra? Jest to prawdopodobnie połączenie Dark Souls, Cupheada, Super Meatboya oraz Guitar Hero jako shootemup. Więc o co tu w ogóle chodzi? Fabuły tu praktycznie nie ma - równie dobrze można samemu ją sobie odpowiedzieć. Dla kogoś może to być minus, jednak dla mnie tu liczy się tylko rozgrywka. Zasiadamy więc za sterami małego statku latającego i walczymy z różnymi nieraz kilkanaście razy większymi od nas. Mamy do wyboru dwie opcje sterowania - domyślna gdzie trzymamy palec na statku i nim sterujemy oraz druga w której to możemy nim kierować na całej powierzchni telefonu. Zdecydowanie preferuję opcję pierwszą. Nie wiem jak to wygląda na innych platformach(tak, Sky Force wyszło oryginalnie w 2004, w 2014 remake oryginału, a w poprzednim roku pełnoprawny sequel. Żeby było ciekawiej, aktualnie w sklepie Play oraz w App Storze znajduje się jeszcze inna wersja, nazywana "odświeżoną". Z tego co wiem niczym ona się nie rożni od edycji z 2014, więc przyjmijmy dla mniejszego skomplikowania, że mowa w tej recenzji o tej wersji.), ale jestem prawie pewien, że nie jest one tak dobre. Możecie sami zobaczyć. Szczerze nie wiem co można robić tymi wszystkimi przyciskami na konsolach, jak tutaj właściwie tylko kierujemy statkiem. Działka same strzelają w wrogów, a amunicja nigdy się nie kończy. Chociaż rozgrywka sprawia wiele radochy, co się robi poza nią? Gdzie jest haczyk co do zerowej ceny gry? Otóż w dwóch rzeczach. Pierwsza do zniesienia, druga trochę frustrująca. Pierwsza to ulepszanie statku. Możemy go ulepszać za gwiazdki które zbieramy podczas rozgrywki. Przybywają one co prawda dosyć szybko, jednak jest inny problem. Gra przypomina nam o ulepszeniach za każdym razem gdy nas na któreś stać. Tanie są jednak tylko dwa(osłony i działko) które jednak na prawie nic nie dają! Wiadomość do każdego to czytającego- zbierajcie na droższe ulepszenia. Polskie studio Infinity Dreams dało tutaj ciała. Przeciętny gracz który pogra sobie raz na jakiś czas, będzie kupować prawdopodobnie to co podpowiada gra. Co z mikropłatnościami? Jak pewnie się już domyślacie- oczywiście tu są. Co prawda nie proszą ciągle gracza by wydał na nie pieniądze, lecz czekają po cichu aż ktoś sfrustrowany poziomem trudności zdecyduje się na kupno najlepszych broni, ale inaczej zachowuje się opcja zwana "obejrzeniem reklamy za gwiazdki". Ta opcja zachowuje się wprost przeciwnie do mikropłatności. Ciągle żąda od gracza obejrzenia ich. Denerwuje to jeszcze bardziej niż sama rozgrywka. Właśnie - tą gorszą rzeczą jest zmora graczy na telefonach - limit żyć. Mamy tu ich tylko dziesięć. Co prawda jest to dużo lepsze(w sensie szybciej się uzupełniają i wolniej kończą) niż na przykład w Score Hero. Brrrrr! Pomarudzić o Sky Force można jeszcze bardzo dużo(słaba ścieżka dźwiękowa, bezsensowne podpowiedzi w ekranach ładowania) jak i chwalić(wyśmienita stylistyka, bardzo efektowni bossowie), jednak czy to jest ważne? To gra mobilna, która nie ma bardzo angażować, a tylko zabijać czas i sprawiać radochę. A tu gra spełnia swe zadanie. Warto sprawdzić, szczególnie, że to polska gra.

zobacz więcej kategorii
Zobacz także: